KOPENHAGA: EKO-METROPOLIA, przyjazna dla ciała i ducha

Kopenhaga to miasto, w którym znajduje się wszystko, czego dusza zapragnie. Mieszkańcy Kopenhagi naprawdę lubią swoje miasto, ale nie tylko oni. Międzynarodowe czasopismo lifestyle'owe „Monocle”, po raz kolejny uznało Kopenhagę za najlepsze miasto na świecie, ponieważ po prostu „jest stworzona, aby w niej żyć”.

Czasopismo ”Monocle” zwróciło także uwagę na ogromne zróżnicowanie obszaru metropolitalnego, ulice pełne rowerów, dobrze funkcjonujący system transportu miejskiego oraz troska o środowisko naturalne, co cieszy zarówno mieszkańców, jak i gości.

Na liście „Monocle”, opublikowanej po raz siódmy z rzędu, wśród 25 najlepszych do życia miast, na 3 pozycji znalazły się Helsinki, zaś Sztokholm na 7.

Cała lista "Monocle" oraz film o zwycięskim mieście:
http://nordicdesign.ca/blog/copenhagen-best-quality-of-life/

Korzystaj z roweru w najbardziej ekologicznym mieście na świecie
Dla polityków z Kopenhagi sprawa jest prosta: miasto musi być liderem wśród światowych stolic pod względem ekologii. Składać się na to mają: zmniejszenie  emisja CO2 oraz zanieczyszczenie powietrza, obniżenie poziomu  hałasu, więcej obszarów zielonych, ścieżek rowerowych i promocja ekologicznej żywności. 

Ekologia, recykling i zmniejszenie emisji CO2
W kopenhaskim ratuszu wyznaczono wiele ambitnych i konkretnych celów, dzięki którym do 2015 r. Kopenhaga ma stać się najważniejszą eko-metropolią na świecie. Na przykład, emisja CO2 ma zostać zmniejszona o 30%, co piąty produkt w koszyku na zakupy mieszkańca miasta musi być ekologiczny, powietrze musi być bardziej czyste, a każdy mieszkaniec powinien mieć dostęp do obszaru zielonego lub wody w odległości nie większej  niż 15 minut spacerem.
Przez cztery lata miasto zainwestuje w wizję ekologicznej eko-metropolii miliard koron. Pieniądze zostaną wydane na różne projekty - począwszy od budowy nowych ścieżek rowerowych, przez renowacje i powiększenie parków oraz placów zabaw, a skończywszy na podniesieniu parametrów energetycznych miejskich budynków.
Aby osiągnąć założone cele oprócz środków zapewnianych przez miasto niezbędny jest także zaangażowanie mieszkańców.

Klaus Bondam - były burmistrz Kopenhagi  ds. Technologii i Środowiska Naturalnego, obecnie dyrektor Duńskiego Instytutu Kultury w Brukseli: „Dużo ludzi jeździ na rowerze, sortuje odpady i kupuje ekologiczną żywność – na dzień dzisiejszy 14% produktów spożywczych kupowanych w Kopenhadze to produkty ekologiczne, co jest chyba światowym rekordem”.

Jeżeli chodzi o kwestię rowerów, to miasto chce doprowadzić do tego, aby w 2015 r. docelowo co najmniej 50% mieszkańców dojeżdżało do pracy i szkół na rowerze; obecnie robi to 36% z nich. Co więcej, władze miasta będą dążyć do zmniejszenia o połowę liczby rowerzystów rannych w wypadkach, tak aby do 80% zwiększyć poczucie bezpieczeństwa rowerzystów w ruchu ulicznym. 

„Jeżeli chcemy, aby więcej osób korzystało z rowerów muszą one czuć się bezpiecznie, dlatego Kopenhaga będzie miała jeszcze więcej ścieżek rowerowych. Miasto pracuje także nad renowacją coraz większej liczby dużych skrzyżowań ze światłami, co pozwoli uniknąć wielu fatalnych w skutkach wypadków przy skręcie w prawo. Bezpieczeństwo w ruchu ulicznym jest ważne, kiedy uczymy jeździć na rowerze dzieci. Wiemy, że młodzi rowerzyści z czasem zaczynają traktować rower jako podstawowy środek lokomocji”, dodaje Bondam.

"Kopenhaga ma status gwiazdy"
Przez ostatnie lata najwięcej uwagi poświęcono transportowi rowerowemu, a władze miasta zainwestowały znaczne kwoty w sieć ścieżek rowerowych. Na przykład wybudowano ścieżkę rowerową wzdłuż jezior, nad najbardziej ruchliwą w Danii ulicą Agape zbudowano most rowerowy Åbuen, a kolejny most tego typu zbudowany został nad torem wodnym do Islands Brygge.

Już w 2008 roku Duńska Federacja Rowerowa uznała Kopenhagę za Rowerowe Miasto Roku. „Kopenhaga traktuje rowerzystów poważnie, a politycy starają się być w tej kwestii liderami. Nadają temu ton obaj burmistrzowie, którzy sami jeżdżą na rowerach”, mówi Jens Loft Rasmussen, dyrektor, Federacji.
„W rzeczywistości Kopenhaga ma tam status gwiazdy i nie jest to tylko marzenie polityków. Kiedy moi europejscy koledzy mają opisać podejmowane w swoich krajach inicjatywy związane z jazdą na rowerze, często zaczynają zdanie od: "Cóż, nie jesteśmy Kopenhagą, ale...". Także nie ma wątpliwości, że typowa dla Kopenhagi kultura jazdy na rowerze jest czymś wyjątkowym. Zauważają oni także, że miasto nie spoczęło na laurach, ale wciąż stara się polepszyć warunki dla rowerzystów", wyjaśnia Jens Loft Rasmussen.

Wierzy on, że kultura ta dobrze odpowiada duńskiemu stylowi życia, ponieważ rower jest indywidualnym i elastycznym środkiem transportu, który sprzyja nawiązywaniu kontaktów towarzyskich. Sami decydujemy, gdzie rozpoczynamy podróż, gdzie się zatrzymujemy po drodze i gdzie ją kończymy. Poza tym rower jednoczy przedstawicieli wszystkich pokoleń, zawodów, wyznań i stylów życia.

„Jeżeli przeczytamy profile duńskich biznesmenów, to prawie zawsze wspominają w nich, że jeżdżą na rowerze. W ten sposób sygnalizują, że twardo stąpają po ziemi i są aktywni”, wyjaśnia Rasmussen.

Rowerowa Kopenhaga w liczbach

Czy wiesz, że.....

  • Każdego dnia mieszkańcy Kopenhagi pokonują 600 000 km metrem, ale prawie dwa razy tyle, bo 1,2 mln km na rowerze.
  • Mieszkańcy Kopenhagi w wieku od 10 do 84 lat pokonują na rowerze średnio trzy kilometry dziennie.
  • Dla porównania, mieszkańcy Aalborg w Północnej Jutlandii pokonują zaledwie 1,2 km dziennie.
  • W Kopenhadze jest 307 km ścieżek rowerowych.
  • 43 kilometry to ścieżki ekologiczne.
  • Ponad jedna trzecia mieszkańców stolicy codziennie dojeżdża na rowerze do pracy i szkoły.

Źródło tekst: www.VisitDenmark.pl
Zdjęcia:
K.Thye/www.visitdenmark.com
H.Alsing/www.visitdenmark.com

Projekt i wykonanie i2D